Przejdź do treści
Wczytuję...

ZUPKI CHIŃSKIE

         Muzeum kojarzy nam się z miejscem wyjątkowo dostojnym. Nie wypada wejść do niego od tak, „z ulicy”. Zazwyczaj szczególne przygotowania, odświętny strój. W końcu zmierzamy do miejsca wysokiej kultury. Istnieją muzea narodowe, sztuki dawnej, współczesnej, muzea lotnictwa, a nawet Muzeum Zupek Chińskich! To ostatnie znajduje się we wschodniej części Japonii.

KULTUROWA RÓŻNICA

            W Polsce traktujemy je jako szybka i tania przekąska. Nie raz ratowały życie w kryzysowych sytuacjach na wyjazdach albo w chwilach, gdy w lodówce oprócz światła nic innego nie było. Niekiedy jedzone z zamiłowaniem przez dorosłych, ale jedynie raz do roku. Przez dzieci zaś traktowane jako rzadka nagroda.

            Japończycy z kolei, jak zawsze mają odmienne zdanie na każdy temat. Również w tym przypadku jest podobnie. Tam w popularnych mini marketach nie tylko znajdziemy ogromny wybór różnego rodzaju zupek chińskich, ale nawet posiadają one swój własny dział sklepowy! Nic zatem dziwnego, że doczekały się swojego własnego muzeum.

BLISKO TOKIO

            Cup Noodles Museum znajduje się w Yokohamie, jakieś pół godziny drogi od Tokio. Jest uwielbianym miejscem przez Japończyków, ponieważ w wolne dni można ich tam nawet spotkać setki. W muzeum znajduje się kilka sal. Jest np. sala „nudli w kubku”. Pierwsza zupka chińska powstała już w 1958 roku i miała smak ramenu z kurczakiem! W tej sali znajdują się również przeróżne opakowania zaprojektowane i wyprodukowane na przestrzeni dziesiątek lat. A jest tego naprawdę zadziwiająca ilość.

INSPIRUJĄCA HISTORIA TWÓRCY

            Znajdziemy również salę poświęconą twórcy – Momofuku Ando. Zrobiona także została replika chaty, w której niegdyś wymyślał swoje światowe arcydzieło. Jego historia jest niezwykle motywująca – kiedy upadł pierwszy interes, Momofuku nie poddawał się i w wieku dopiero 48 lat wymyślił pierwszą zupkę chińską. Dodatkowo miała ona pomóc w powojennej walce z niedoborem żywności. Zadziwiające jest, że zupki dla astronautów wynalazł dopiero mając 95 lat! Te informacje nie tylko szokują, ale dają nadzieję, że nigdy nie jest za późno na spełnianie swoich marzeń.

            W muzeum nie tylko zapoznamy się z historią powstawania, ale przede wszystkim zjemy pyszne zupki w street barze i weźmiemy udział w warsztatach, podczas których będziemy mogli zrobić własną zupkę. Dla dzieci też są specjalne atrakcje – interaktywny plac zabaw.

Leave a Comment