Encyklopedia sushi https://skazkasushi.pl/ pl Tofu – serek sojowy po japońsku https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/tofu-serek-sojowy-po-japonsku <span>Tofu – serek sojowy po japońsku</span> <span><span>jullie</span></span> <span>czw., 03/18/2021 - 12:32</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-03/tofu-4458734_1920.jpg" title="tofu po japońsku" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-217-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;tofu po japońsku&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-03/tofu-4458734_1920.jpg" width="1920" height="1280" alt="tofu po japońsku" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Ludzki organizm potrzebuje produktów białkowych. Najczęściej jako źródło białka wykorzystuje się mięso. <strong>Co jednak zrobić jeśli ze względów religijnych mięso jest zakazane? Można sięgnąć po rośliny, odpowiednio je przetworzyć i zastąpić białko zwierzęce roślinnym.</strong> Tak też stało się w Japonii - zanim mięso weszło do diety zwykłych Japończyków, głównym źródłem białka było tofu.  Ten specyficzny wyrób z mleka sojowego pochodzi z Chin. Jednak popularność na zachodzie zyskał z nazwą w brzmieniu japońskim. <strong>Tofu czyli popularny serek sojowy to jeden ze składników wielu klasycznych i nowoczesnych dań japońskich.</strong></p> <h2>Historia tofu</h2> <p><strong>Tofu zaczęto jadać w Japonii dawno, bo już na początku VII wieku. Jednak dopiero w wieku XIII zyskało wielką popularność – tofu stało się głównym pożywieniem w świątyniach i klasztorach buddyjskich. </strong>Jedzono je na surowo lub jako dodatek do zup. Ekspansja tofu na japońskie pozaklasztorne stoły zaczęła się w XVI wieku. Najpierw zaczęli je jadać samurajowie, a jakieś sto lat później zagościło w diecie chłopów i mieszczan. W 1682 roku tofu prawdziwie zatriumfowało – ten sojowy wyrób doczekał się wydania książki kucharskiej poświęconej w całości potrawom z nim w roli głównej. „Sto potraw z tofu” zdecydowanie pomogło w popularyzacji tofu w Japonii. <strong>Od tej pory jego pozycja na japońskich stołach stała się nienaruszalna.</strong></p> <h2>Znaczenie nazwy</h2> <p><strong>Po japońsku tofu znaczy dosłownie „zepsuta fasola”, ale spokojnie – nic w tofu nie jest popsute.</strong> Wręcz przeciwnie – w Japonii najczęściej podaje się je tak świeże jak to tylko jest możliwe. W restauracjach specjalizujących się w tofu wyrabia się je na miejscu i zjada w dniu przyrządzenia. Użycie zapisu znaków sugerujące nieświeżość potrawy można tłumaczyć tym, że w języku chińskim słowo „fu” oznacza również twaróg. <strong>Tofu często nazywa się serkiem, jednak nie wyrabia się go z mleka krowiego, a z sojowego.</strong></p> <h2>Produkcja tofu</h2> <p>Proces produkcji tofu jest łatwy. <strong>Wystarczy namoczyć soję, a następnie rozgnieść ją lub zmielić.</strong> Powstałą papkę trzeba zagotować i odsączyć mleczko sojowe od łupinek – najlepiej przez materiał. Po zagotowaniu mleczko sojowe wlewa się do prostokątnych naczyń i dodaje środka koagulacyjnego. Dzięki temu białko się ścina. Po ścięciu się białka wystarczy przykryć wyrób wieczkiem, odlać nadmiar wody i voil<a name="voilà_(język_francuski)" id="voilà_(język_francuski)"></a>à – można się zajadać.</p> <h2>Tofu bawełniane i tofu jedwabiste</h2> <p><strong>Dzisiaj w Japonii można spotkać dwa główne rodzaje tofu: momendofu i  kinugoshidofu.</strong></p> <p>Pierwszy rodzaj,  momendofu, to dosłownie <strong>„tofu bawełniane”, o porowatej fakturze.</strong> Podczas produkcji, formę wykłada się bawełnianym materiałem i przyciska ciężką pokrywą. To tofu jest dość mocno zbite, przez co idealnie nadaje się do przygotowywania dań gotowanych i smażonych.</p> <p>Kinugoshidofu, czyli <strong>„tofu jedwabiste”, jak sama nazwa jest gładkie i delikatne – w formie i smaku.</strong>  Tutaj niczym nie wykłada się ani nie przykrywa się naczynia, w którym następuje koagulacja mleka sojowego. Kinugoshidofu jada się surowe, jedynie z dodatkiem dymki, płatkami suszonej ryby bonito i sosu sojowego.</p> <h2>Zaleta braku smaku</h2> <p>To co w tofu może być jego wadą, jest w rzeczywistości zaletą. <strong>Tofu w zasadzie nie ma smaku! Ale dzięki temu można je dowolnie doprawić</strong>, a wtedy nabierze takiego smaku jakiego tylko sobie zażyczymy. I tak, możemy zjeść tofu jako:</p> <p>- <strong>szaszłyki dengaku</strong> – kawałki tofu wbite na patyczki, posmarowane pastą miso i zapieczone;<br /> – <strong>yudofu</strong> – gotowane tofu, podawane z drobno posiekaną cebulką dymką i sosem sojowym;</p> <p>– <strong>ganmodoki</strong>– rozgniecione tofu i posiekany korzeń łopianu (gobo) w formie kulek, smażone w głębokim tłuszczu;</p> <p>– <strong>aburaage</strong> – smażone w głębokim tłuszczu cienkie kawałki tofu z cebulką i sosem sojowym; grube kawałki tofu przyrządzone w ten sposób to atsuage;</p> <p>– <strong>hiya yakko</strong> – popularne latem; podawane na zimno, w wodzie z kostkami lodu, z dodatkami takimi jak yudofu;</p> <p>–<strong> yuba</strong> – proteinowy kożuszek zbierany z zagotowanego mleka sojowego i wysuszony; choć jest to danie powstałe z de facto odpadków, trafiło na salony i pojawia się w wyrafinowanej, eleganckiej kuchni wegetariańskiej i w daniach bankietowych;</p> <p>–<strong> koridofu</strong> – lub inaczej shimidofu – tofu zamrożone i rozmrożone przed użyciem w potrawach gotowanych.</p> <h2>Właściwości prozdrowotne</h2> <p><strong>Tofu jako produkt sojowy zawiera cenne składniki spotykane w tej roślinie. </strong>Soja zawiera antyoksydanty, chroniące organizm przed wolnymi rodnikami. Jest świetnym źródłem izoflawonów, które mają właściwości antyestrogenowe i przeciwnowotworowe. Kobiety często jedzące tofu rzadziej chorują na raka gruczołu sutkowego i piersi. Dzięki fitoestrogenom tofu chroni też przed osteoporozą. <strong>Jest też świetnym źródłem protein u osób stosujących dietę roślinną.</strong> Soja zawiera sporo tłuszczu, ale jest to tłuszcz o korzystnym składzie. Nienasycone kwasy tłuszczowe stanowią aż 70%, ale są to głównie kwasy omega-3 i omega-6<strong>. Tofu jest niskokaloryczne i ma niski indeks glikemiczny</strong>, przez co jest idealne dla diabetyków i osób z insulinoopornością lub nietolerancją glukozy. Ten serek sojowy jest dobrym źródłem wapnia, błonnika pokarmowego i kwasu foliowego.</p> <p>Zatem – na zdrowie i smacznego!</p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=217&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="ngi0NM4J6-WIIkkymiB2hElbTP8RS1fnIU7KnV9N6qw"></drupal-render-placeholder> </section> Thu, 18 Mar 2021 11:32:12 +0000 jullie 217 at https://skazkasushi.pl Japońskie lalki - daruma i kokeshi https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/japonskie-lalki-daruma-i-kokeshi <span>Japońskie lalki - daruma i kokeshi</span> <span><span>jullie</span></span> <span>pon., 03/15/2021 - 14:46</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-03/japanese-dolls-972000_1920.jpg" title="daruma i kokeshi japońskie lalki" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-216-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;daruma i kokeshi japońskie lalki&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-03/japanese-dolls-972000_1920.jpg" width="1920" height="1200" alt="daruma i kokeshi japońskie lalki" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Według powszechnej opinii, to one są pierwowzorem rosyjskiej matrioszki. <strong>Lalki daruma i kokeshi są od matrioszek starsze i wizualnie do nich podobne.</strong> Podstawowa różnica polega na tym, że matrioszki powstały, aby jedynie bawić dzieci, a daruma i kokeshi – aby przynosić szczęście.</p> <h2>Powiązania z tradycją zen</h2> <p>Daruma swoją misję wypełnia odwołując się do tradycji zen. Jej postać jest wzorowana na Bodhidarmie, założycielu buddyzmu zen. <strong>Jej wygląd nawiązuje do wizerunków tego patriarchy – lalka ma czarną brodę, krzaczaste brwi, wielkie oczy bez źrenic osadzone na wielkiej twarzy; lalka nie ma rąk ani nóg. </strong>Widoczne w lalce braki nie są przypadkowe ani nie są artystyczną wizją – nawiązują do krążących o Bodhidarmie legend.</p> <h3>Tajemniczy mnich</h3> <p>Bodhidarma to tajemnicza postać. O jego życiu wiadomo niewiele – <strong>żył w V lub VI wieku naszej ery i prawdopodobnie pochodził z Indii. Około 520 r. pojechał do Chin aby tam nawracać na buddyzm.</strong> Był wielkim propagatorem medytacji i ascezy jako warunków koniecznych do osiągnięcia oświecenia - według jego nauki, samo studiowanie pism i nauk buddyjskich to za mało. To właśnie dzięki niemu zakorzenił się tam buddyzm chan, w Japonii nazywany zen. <strong>Podobno przez ekstremalnie długą medytację Bodhidarmie odpadły nieużywane ręce i nogi, a powiek pozbawił się sam, gdyż opadając ze zmęczenia przeszkadzały podczas medytacji.</strong></p> <h2>Wygląd lalki - symbolika</h2> <p>Laleczka daruma to właśnie Bodhidarma (którego imię po japońsku czytane jest “Bodaidaruma”) przedstawiony w dość karykaturalny sposób. Nic w jej wyglądzie nie jest przypadkowe. Lalka ma okrągły kształt – kulista forma i odpowiednie jej wyważenie u dołu powoduje, że lalka ma formę „wańki-wstańki” i <strong>symbolizuje podnoszenie się po życiowych upadkach i niepowodzeniach. </strong>Właścicielowi ma w ten sposób pomagać stawiać czoła wyzwaniom. Daruma nie ma kończyn, które według legendy mnichowi odpadły podczas dziewięcioletniej medytacji. Prawie połowa jej korpusu to twarz z ogromnymi oczami bez źrenic - jest to nawiązanie do legendy o odcięciu przez mnicha powiek. <strong>Wyraz twarzy jest zawzięty, ale jest to upór pozytywny, podkreślający siłę woli, poświecenie, determinację w osiąganiu celu.</strong> Natomiast  krzaczaste brwi i broda to w rzeczywistości żurawie i żółw czyli japońskie symbole długowieczności.</p> <h2>Lalka do konkretnego zadania</h2> <p><strong>Daruma ma jedno zadanie – pomóc właścicielowi w osiągnięciu celu i spełnieniu marzeń.</strong> Trzeba jednak być zdecydowanym i powierzyć lalce konkretne zadanie. Lalka nie ma oczu i wykorzystuje się to przy zawieraniu z nią swoistej umowy – właściciel myśląc o zadaniu dla niej domalowuje lewe oko. To oko jest otwarte i skupione na celu. Gdy zostanie on osiągnięty – daruma dostaje drugie oko.</p> <p>Co dalej dzieje się z darumą – opcje są różne. <strong>Lalkę można przenieść do specjalnej świątyni, gdzie dożywa swoich dni,</strong> stając się niekiedy atrakcją turystyczną z innymi lalkami, <strong>można ją też spalić</strong> – również w świątyni, na poświęconej ziemi, podczas uroczystości daruma-kuyō („ceremonia żałobna ku czci darumy”) albo na przykład w czasie Dondoyaki – odbywającego się około 15 stycznia obrzędu palenia ozdób noworocznych i talizmanów, które spełniły swoją misję lub zostały kupione przed rokiem. <strong>Darumy bowiem nie można trzymać dłużej niż rok, bo przyniesie nieszczęście.</strong></p> <p>Jej miejsce może zastąpić nowa daruma. Zazwyczaj większa. Lalki są produkowane z masy papierowej i mogą mieć rozmiary od kilku do kilkudziesięciu centymetrów. <strong>Rozmiar zależy od zadania, jakie daruma ma do spełnienia</strong> – małe mają pomóc w osiąganiu „codziennych” próśb, takich jak zdanie egzaminów czy znalezienie pracy; duże mogą pomóc zrealizować poważne zadania takie jak wsparcie dużej firmy lub organizacji.</p> <h2>Różne kolory na różne potrzeby</h2> <p><strong>Tradycyjnie darumy produkowano w kolorze czerwonym; z czasem pojawiły się inne kolory niosące ze sobą dodatkową symbolikę:</strong></p> <ul> <li>czerwony – sukces i bezpieczeństwo, a także szczęście, powodzenie, zwycięstwo, długie życie i ochronę przed chorobami;</li> <li>czarny - odpędza złe duchy i nieszczęścia, sprowadza bogactwo;</li> <li>zielony - pomaga utrzymać dobre zdrowie i witalność;</li> <li>żółty i złoty - zapewnia bezpieczeństwo i ochronę, ale też sukces i pieniądze;</li> <li>biały – czystość umysłu, dobre też na prezent ślubny;</li> <li>niebieski - daje spokój i koncentrację;</li> <li>zielony -  zdrowie i dobra kondycja;</li> <li>różowy – szczęście w miłości;</li> <li>pomarańczowy – pomyślność w szkole.</li> </ul> <p><strong>Interpretacje kolorów są różne, w zależności od regionu kraju. </strong>Lalkę wybiera się w zależności od najbardziej palących potrzeb, ale można też kupić zestawy kilku różnokolorowych lalek.</p> <p>Daruma to nie zwykły talizman. Choć ma pomóc spełnić marzenie właściciela, to robi to bardziej motywując do działania niż wyręczając. <strong>Daruma przypomina, że trzeba rozwijać się i nie poddawać w dążeniu do celu.</strong> Kiedy się go osiągnie, można zacząć rozglądać się za kolejnymi.</p> <h2>Laleczki kokeshi</h2> <p>Laleczki kokeshi są znacznie młodsze od darumy. Nie są tak bogate w symbolikę, ale na pewno nie są mniej skuteczne w przynoszeniu szczęścia. <strong>Dzisiaj służą Japończykom do wyrażania ciepłych uczuć, deklaracji przyjaźni, wyznawania miłości, życzenia zdrowia, szczęścia i pomyślności w życiu. </strong>Podobno zapewniają przychylność bogów. Są też bardzo popularną pamiątką turystyczną.</p> <h2>Kokeshi - historia powstania</h2> <p><strong>Ich historia sięga połowy XIX wieku. </strong>Początkowo były pamiątką z gorących źródeł w północno-wschodniej części kraju. Wytwarzali je „kijishi” - rzemieślnicy produkujący naczynia i miski, którzy w ramach oderwania się od rutyny zaczęli produkować zabawki i pamiątki dla odwiedzających onseny (japońskie łaźnie) w Shinchi Shuraku, niedaleko Tōgatta Onsen w Zaō. Moda na ich wyroby przeniosła się również na inne uzdrowiska w rejonie Tōhoku. <strong>Miejsce ich powstania i kształt sugerują, że pierwotnie mogły być one wykorzystywane czysto użytkowo, jako narzędzia do masażu.</strong></p> <p><strong>Lalki kokeshi mają podłużny, cylindryczny korpus i dużą głowę.</strong> Nie mają kończyn, więc bez problemu można je chwycić i wykonać nim masaż. <strong>Szybko jednak zauważono ich potencjał i zaczęto obdarowywać nimi dzieci w wieku 5-6 lat. </strong>W tym wieku dzieci zaczynały nosić kimono i mogły wetknąć zabawkę z tyłu tradycyjnego stroju – w tym też pomagał podłużny kształt zabawek. Lalki były bezpieczne dla dzieci, a jednocześnie były trudne do zniszczenia. Były prezentem, który miał je bawić, ale przede wszystkim chronić przed chorobami i złymi duchami.</p> <h2>Proces produkcji</h2> <p><strong>Tradycyjnie laleczki kokeshi są wykonane ręcznie, z litego drewna</strong> grabu japońskiego, derenia pagodowego, brzostownicy japońskiej, klonu rdzawego, klonu mandżurskiego lub kamelii japońskiej. Nieprzypadkowa jest pora ścięcia drzewa – powinno się to zrobić jesienią, gdy drzewa nie wchłaniają wilgoci.</p> <p><strong>Proces produkcji zależy od gatunku drzewa. </strong>W przypadku niektórych gatunków najpierw usuwa się korę i suszy od pół roku do nawet roku, inne najpierw się przetwarza, a dopiero potem suszy suszarką. Drzewo się „oczyszcza” z sęków, a następnie tnie – od razu na właściwą długość i grubość. Rzemieślnik nadaje klockowi kształt, poleruje i maluje, często bez uprzedniego szkicu. <strong>Gotowa laleczka tradycyjnie jest pomalowana na czerwono i czarno, ale dzisiaj stosuje się najróżniejsze kolory </strong>– zieleń, purpurę, żółty, niebieski, szary, pomarańczowy czy różowy. Aby chronić kolory pokrywa się je lakierem lub woskiem. Niektóre lalki mają ruchome głowy – wszystko zależy od indywidualnego stylu rzemieślnika.</p> <h2>Nowoczesne lalki kokeshi</h2> <p>Dzisiaj lalki kokeshi są produkowane i tradycyjnie (dentō-kokeshi) i nowocześnie, kreatywnie (shingata-kokeshi).</p> <p>W nurcie tradycyjnym funkcjonuje 11 typów lalek, wykształconych na przestrzeni lat. Ale <strong>młodzi japońscy rzemieślnicy nie zamykają się w tradycji, dając upust swoim artystycznym poszukiwaniom i upodobaniom</strong>, i są pod tym względem bardzo twórczy. Od 2011 roku, od trzęsienia ziemi w okolicach regionu Tōhoku, zainteresowanie lalkami kokeshi znacznie wzrosło, a kreatywność japońskich rzemieślników wybuchła z ogromną siłą – pojawiają się lalki kokeshi jako latarki LED, przydatne w czasie trzęsienia ziemi, kokeshi-Kubusie Puchatki czy kokeshi-Darthy Vadery. <strong>Niektórzy uważają, ze to kontrowersyjne pomysły, ale skoro mają swoich odbiorców to warto je realizować.</strong></p> <p><strong>Dzisiaj kokeshi to nie tylko dziecięca zabawka, ale także jedna z najczęściej kupowanych przez turystów pamiątka. </strong>Można ją podarować komuś, komu życzy się szczęścia, można podziwiać jako symbol tradycyjnej lub nowoczesnej Japonii – w każdej z tych funkcji na pewno sprawdzi się świetnie.</p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=216&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="-zpNOF41bO2d5cJYfEFQNntdbo4O2daBnbArtJeeKYU"></drupal-render-placeholder> </section> Mon, 15 Mar 2021 13:46:03 +0000 jullie 216 at https://skazkasushi.pl Japandi, czyli połączenie stylu japońskiego ze skandynawskim https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/japandi-czyli-polaczenie-stylu-japonskiego-ze-skandynawskim <span>Japandi, czyli połączenie stylu japońskiego ze skandynawskim</span> <span><span>jullie</span></span> <span>czw., 03/11/2021 - 13:59</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-03/2021-03-11_13_29_57-roslin_design_strona_glowna_-_darmowe_zdjecie_na_pixabay.png" title="styl japandi" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-215-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;styl japandi&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-03/2021-03-11_13_29_57-roslin_design_strona_glowna_-_darmowe_zdjecie_na_pixabay.png" width="723" height="435" alt="styl japandi" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Minimalizm, prostota, harmonia, czasem złamana asymetrią lub zaplanowaną niedoskonałością – <strong>to właśnie nowy wnętrzarski trend powstały z połączenia stylów z dwóch kontynentów – Skandynawii i Japonii.</strong> Japandi czyli „Japan” i „Scandinavia” podbija serca topowych disignerów i niekiedy schodzi pod strzechy.</p> <h2>Filozofia u podstaw stylu</h2> <p><strong>Szacunek do natury, uwielbieni prostoty i porządku – to łączy skandynawskie i japońskie podejście do sztuki projektowania wnętrz. </strong>Style te jednak różnią się od siebie, a tym samym – doskonale się uzupełniają. To, co nazywa się „stylem japońskim” nawiązuje do filozofii wabi-sabi z jej szacunkiem do niedoskonałości i tradycji buddyzmu zen, który szczęście odnajduje w umiarze i pustce. Z wnętrz określanych tym mianem bije spokój i asceza w aranżacji. <strong>Tu nie ma przypadkowych elementów. Wszystko jest potrzebne, ma określoną funkcję i miejsce.</strong></p> <p>Przestrzeń ma pomóc skupić uwagę, a także pomagać w medytacji i wyciszeniu. Przy okazji pomaga dostrzec mistrzostwo formy znajdujących się w przestrzeni przedmiotów – mebli i nielicznych dekoracji. <strong>To dość surowe podejście łagodzi skandynawskie hygge, czyli radość z małych przyjemności. </strong>Dzięki wprowadzeniu elementów „scandi” - jasnym barwom i wygodnym meblom – wnętrza stają się bardziej przytulne.</p> <h2>Jaki jest styl japandi? Minimalistyczny</h2> <p>Urządzając wnętrze w stylu japandi trzeba pamiętać, że mniej znaczy więcej i raczej odejmować niż dodawać. Tu nie ma miejsca na bibeloty czy „kurzołapy”. Wszystko to, co nie ma dużej wartości sentymentalnej bądź nie jest niezbędne do codziennego funkcjonowania jest schowane za drzwiami szafek. Przestrzeń ma być przejrzysta.<strong> I dobrze doświetlona. Duże przestrzenie, przeszklenia, wysokie sufity, niskie, proste i praktyczne meble – oto japandi.</strong></p> <h2>Dominacja drewna</h2> <p><strong>We wnętrzach dominuje drewno. Zarówno jako materiał, z którego zrobione są meble, jak i okładziny ścian i sufitów.</strong> Ale jeśli myślicie, że wygląda to jak popularna w Polsce lat 80. boazeria – jesteście w błędzie. Okładziny nie układają się w widoczne wzory i są z najwyższej jakości materiałów. Obok litego drewna pojawiają się plecionki – z rattanu, trawy morskiej czy bambusa, tkaniny lniane i bawełniane, wełniane koce, jedwabne zasłony, papier ryżowy, metalowe akcenty, ceramiczne wazony. Na podłodze często może pojawić się kamień i glina. <strong>Wszystko ma być zgodne z naturą. Również kolory.</strong></p> <h2>Jakie barwy występują?</h2> <p>Barwy we wnętrzu też powinny być stonowane i nawiązywać do natury. <strong>Dominują różne odcienie bieli, beże, szarości, jasne i ciemne brązy, zgaszone zielenie, błękity i szarości. Wystrój ożywia… czerń!</strong></p> <p>Czarne akcenty kontrastują z bielą ścian, zwracając uwagę na to co chcemy podkreślić. Japandi to zdecydowanie nie feria barw i kształtów. <strong>Przestrzeń domowa ma ograniczyć bodźce, sprzyjać odpoczynkowi i refleksji. Pomóc w tym ma również oświetlenie.</strong> Najlepsze jest światło naturalne, maksymalnie rozproszone i delikatne. Jeśli naturalne jest zbyt ostre, używa się bambusowych żaluzji lub zasłon z organzy lub jedwabiu. Światło sztuczne powinno być dość chłodne, ale nie nazbyt, by nie dać przygnębiającego nastroju. <strong>We wnętrzach japandi króluje oświetlenie boczne, sufitowe i i podłogowe.</strong> Próżno szukać żyrandoli czy lamp sufitowych.</p> <h2>Japończycy a japandi</h2> <p><strong>Japandi to styl na wskroś nowoczesny, choć nawiązujący do tradycji. Spokojne, rozległe, minimalistyczne przestrzenie to coś co nam, Europejczykom niezmiennie kojarzy się z Japonią.</strong> Ale czy Japończycy żyją w mieszkaniach w stylu japandi? Cóż, bogaci właściciele loftów bądź domów wolnostojących – być może. Większość Japończyków żyje jednak w małych, trzydziestometrowych mieszkaniach, a wyposaża je funkcjonalnie i tanio. <strong>Owszem, wabi-sabi i zen to część ich kultury, ale trzeba pamiętać, że Japonia od lat próbuje sobie poradzić z kryzysem ekonomicznym. </strong>W mieszkaniach żyją rodziny z dziećmi, dla których designerskie wnętrza w stylu japandi są często takim samym katalogowym obrazkiem jak dla przeciętnego Polaka.</p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=215&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="s8elikexZTypNquQcsKOVhbbDfmDM0corbh2dUTd3CM"></drupal-render-placeholder> </section> Thu, 11 Mar 2021 12:59:57 +0000 jullie 215 at https://skazkasushi.pl Rakugo – japoński stand-up na klęcząco https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/rakugo-japonski-stand-na-kleczaco <span>Rakugo – japoński stand-up na klęcząco</span> <span><span>jullie</span></span> <span>pon., 03/08/2021 - 14:20</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-03/japan-1416901_1920.jpg" title="rakugo japonia" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-214-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;rakugo japonia&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-03/japan-1416901_1920.jpg" width="1920" height="1276" alt="rakugo japonia" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Nazwanie przedstawienia rakugo stand-upem nie jest może do końca prawidłowe, ale najlepiej obrazuje ludziom zachodu o co chodzi w tej sztuce. Jedna osoba, przedstawiająca zabawną historię, rozśmieszająca publiczność opowieścią. <strong>Tylko w rakugo aktor nie stoi tylko siedzi. A raczej klęczy przez całe przedstawienie.</strong></p> <h2>Monodram, stand-up...</h2> <p>Przedstawieniom rakugo może jest bliżej do teatralnych monodramów niż do stand-upu. Historie są mocno rozbudowane i występują różne postaci, podczas gdy stand-up to zwykle pseudoautobiograficzna opowieść. Jednak i ta forma sztuki jest jedynie delikatnie zbliżona do rakugo. W japońskich przedstawieniach jedynymi rekwizytami artysty są wachlarz i chusta. Resztę załatwia głos, mimika i delikatne ruchy głowy. <strong>Dzięki temu rakugo-ka wciela się w rolę dzielnego samuraja, nierozgarniętego dziecka lub hałaśliwej żony.</strong></p> <h2>Historia rakugo</h2> <p>Historia rakugo jest długa, a jej początki są związane z religią. Na początku była to swoista „biblia pauperum”. W IX wieku mnisi buddyjscy postanowili dotrzeć ze swoimi naukami do odbiorców mniej wyrobionych, dla których tradycyjne nauki były nieatrakcyjne. <strong>Rakugo miało przedstawiać nauki Buddy w sposób przystępny dla każdego. </strong>Sztuka dość szybko ewoluowała, a przedstawienia religijne zaczęły zmieniać swoje oblicze – obok monologów „buddyjskich” zaczęły pojawiać się inne historie, zwykle humorystyczne. Historyjki zaczęli opowiadać uliczni komicy.</p> <p>Następnym krokiem było pojawienie się „otogishū”, czyli kogoś w rodzaju błaznów. Zatrudniali ich bogaci panowie feudalni, których  otogishūmieli rozbawiać dykteryjkami. <strong>Rakugo jako odrębna sztuka pojawiło się w XVII wieku. Wówczas pojawili się zawodowi rakugo (choć nazywano ich wtedy jeszcze „hanashika”).</strong> Początkowo występowali na ulicach lub drogach biegnących np. nieopodal świątyń, ale szybko przenieśli się pod dach, do teatrzyków wodewilowych „yose”. Teatrzyki te były początkowo niezwykle popularne, ale pierwsza połowa XX wieku nie była dla nich łaskawe – rosnący zachwyt kinem i cenzura podczas wojny na Pacyfiku spowodowały spadek popularności.</p> <p> <strong>Dzisiaj, oryginalnych „yose” jest już tylko kilka, ale programy rakugo zawędrowały do telewizji i przyciągają rzesze widzów.</strong> Na żywo można zobaczyć przedstawienia tylko w okolicach Tokio i Osaki. Przez wieki istnienia, rakugo, podobnie jak włoska commedia dell'arte, wypracowało serię klasycznych opowieści i charakterystycznych postaci, ale obecnie rakugo-ka uzupełniają repertuar dodając opowieści autobiograficzne, bądź komentując aktualne wydarzenia.</p> <h2>Minimalizm sceniczny</h2> <p>Występ rakugo-ka jest pozornie statyczny. Na scenie nie ma dekoracji. <strong>Artysta nie zmienia rekwizytów ani kostiumu. Klęczy na podwyższeniu, na fioletowej poduszce, nie wstaje z miejsca. </strong>Ale nie oznacza to bezruchu! Gestykulacja i bogata mimika pozwalają mu przeistaczać się dowolnie w różne postacie, a wachlarz i chusta w jego rękach stają się tym, co akurat jest niezbędne w przedstawieniu – papierosem, książką, naczyniem, mieczem. Rakugo-ka moduluje głos i przekręca głowę w zależności od tego, jaką postacią jest w danym momencie.</p> <p>Ponieważ w sztuce pojawiają się tradycyjne postaci, o określonych cechach i sposobie mówienia, publiczności łatwiej jest je rozróżnić. Opowieść składa się z trzech części: wstępu („makura”), właściwej opowieści („hondai”) oraz pointy („ochi”). <strong>Spora część przedstawienia jest improwizowana, a w początkowej części aktor może wprowadzić elementy znanego nam stand upu</strong> i na przykład wspomnieć o sobie, swojej rodzinie, lub skomentować aktualne wydarzenia.</p> <h2>W poszukiwaniu mistrza...</h2> <p><strong>Rakugo-ka, czyli aktorów rakugo jest obecnie zaledwie 700. Nic dziwnego – aby zostać rakugo-ką trzeba najpierw znaleźć mistrza, który zgodzi się podjąć wychowania nowego artysty. </strong>Mistrzowie z reguły początkowo odmawiają. Czasem po długich prośbach wyrażają zgodę. Dzieje się tak dlatego, że  wykształcenie nowego rakugo to nie tylko przekazanie wiedzy i trików scenicznych. To jego staranne wychowanie. Mistrzowie zobowiązują się nie tylko do przekazania wiedzy, ale biorą uczniów (i uczennice) pod swoją opiekę. <strong>W ten sposób mistrz spłaca dług, jaki sam zaciągnął u swojego mistrza.</strong></p> <h2>Długa droga zawodowa</h2> <p>Pierwsze lata adepta rakugo to pomoc za kulisami - składanie kimona, przygotowanie herbaty czy gra na bębnie. Może pojawić się na scenie, ale tylko w krótkich historiach.<strong> Szkolenie na rakugo-ka to też ćwiczenie charakteru – uczeń nie może randkować, pić alkoholu czy palić. </strong>Zmiana następuje po pozytywnej opinii nauczycieli – jeśli uznają oni, że uczeń poznał podstawy sztuki rakugo, dostaje on stopień futatsume.</p> <p>To oznacza koniec pomagania w kulisach i i początek beztroskiego życia – może chodzić na randki, pić i palić. Stopień futatsume pozwala też noszenie narzutki haori, a przede wszystkim jest przepustką na scenę i daje możliwość odegrania dłuższych historii. <strong>Mistrzem („shin-uchi”) zostaje się po kolejnych 8-12 latach nauki. </strong>Po uzyskaniu pozytywnej opinii starszyzny lub po zdaniu specjalnego egzaminu wreszcie można rozwinąć skrzydła – występować na scenie jako ostatni ( to przywilej najstarszych lub najpopularniejszych rakugo-ka) i przyjmować swoich uczniów.<strong> Jak widać, rakugo, tak jak każdy przejaw japońskiej sztuki to mistrzostwo formy.</strong></p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=214&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="btFWaA5cC_iJsYuLwhY3LnHWmDSRNjpqznIOKtvtPNo"></drupal-render-placeholder> </section> Mon, 08 Mar 2021 13:20:12 +0000 jullie 214 at https://skazkasushi.pl Hinamatsuri, czyli Dzień Dziewczynek w Japonii https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/hinamatsuri-czyli-dzien-dziewczynek-w-japonii <span>Hinamatsuri, czyli Dzień Dziewczynek w Japonii</span> <span><span>jullie</span></span> <span>czw., 03/04/2021 - 12:56</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-03/asia-1822520_1920.jpg" title="Dzień Kobiet w Japonii" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-213-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;Dzień Kobiet w Japonii&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-03/asia-1822520_1920.jpg" width="1920" height="1214" alt="Dzień Kobiet w Japonii" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Jeśli wchodząc do restauracji lub hotelu widzisz coś w rodzaju schodków, na których ustawione są lalki w pięknych tradycyjnych strojach, to znaczy, że zaczęło się <strong>Hinamatsuri, czyli Święto Dziewcząt. Obchodzi się je 3 marca. W tym dniu to dziewczynki są najważniejsze.</strong></p> <h2>Historia święta</h2> <p><strong>Święto to jest bardzo stare, bo jego początki sięgają VIII wieku.</strong> Zwyczaj ozdabiania domów laleczkami tego dnia jest nieco młodszy, bo jego początek datuje się na wiek XII. Wówczas to rodziny, w których są dziewczynki zaczęły wystawiać hina-ningyō, czyli <strong>specjalne zestawy lalek przedstawiających postacie dworu cesarskiego. </strong>Ale nie dajcie się zwieść pozorom – to nie są po prostu laleczki do zabawy. Święto Hina-matsuri wywodzi się od starożytnych chińskich praktyk magicznych...</p> <h2>Lalki ochronne</h2> <p><strong>Lalki to medium, które przejmuje grzechy, choroby i nieszczęścia, chroniąc w ten sposób dziewczynki przed tymi dopustami, a także przed wpływami demonów.</strong> W dawnych czasach lalki, które wypełniły swoją rolę były wyrzucane do wody. Zwyczaj ten jest jeszcze żywy w niektórych regionach Japonii – późnym popołudniem 3 marca do rzek wrzucane są papierowe lalki. Lalki, które można zobaczyć w miejscach publicznych i domach prywatnych nie są wyrzucane, lecz przechowywane z nabożnym szacunkiem. Nic dziwnego – taki zestaw jest bardzo drogi. <strong>Zapewne dlatego w  domach prywatnych zwykle ustawia się zestaw minimum, czyli parę cesarską.</strong></p> <h2>Układ lalek hina</h2> <p><strong>Cały zestaw to 15 lalek</strong>, ustawionych w ściśle określonej kolejności na podstawie składającej się z kilku schodków przykrytych czerwonym suknem. Na samej górze są ustawione<strong> figurki Cesarza i Cesarzowej ubranych odświętnie. </strong>Zwłaszcza strój Cesarzowej zachwyca. Ma ona na sobie nie byle co, a mianowicie kimono ceremonialne, noszone podczas najważniejszych uroczystości – intronizacji i zaślubin w rodzinie cesarskiej. W rękach ma wachlarz z japońskiego cyprysu. <strong>Niżej siedzą damy dworu, trzymające naczynia z sake. Pod nimi - pięciu muzykantów zaopatrzonych w bębny i flet.</strong></p> <p>Na kolejnej półce ustawia się dwóch ministrów – ten po lewej, ważniejszej stronie, ma brodę i siwe włosy. Ma to związek z szacunkiem do mądrości osób starszych, najczęściej obsadzanych na stanowiskach wymagających wiedzy i doświadczenia. Najniższa półka jest przeznaczona dla uzbrojonych w miecze, łuki i strzały strażników. <strong>Ci po bokach mają drzewa – mandarynkowe z prawej strony i wiśniowe z lewej. Wszystkie lalki ubrane są w stroje dworskie z okresu Heian.</strong></p> <h2>Cenne prezenty</h2> <p>Lalki hina przekazywane są z pokolenia na pokolenie – niektóre komplety przetrwały całe stulecia. Jeśli z jakiegoś powodu jest to niemożliwe, <strong>dziewczynkę podczas jej pierwszego hinamatsuri obdarowują nowymi lalkami jej rodzice bądź krewni. </strong>Figurki można obejrzeć nawet dwa tygodnie przed 3 marca, ale najdłużej 3 dni po hinamatsuri.<strong> Dłuższe ich prezentowanie grozi staropanieństwem córki…</strong></p> <h2>Świąteczne dania</h2> <p>Japońskie święto nie może być celebrowane bez specjalnych potraw. <strong>Jako, że obchodzą je głównie małe dziewczynki, są wśród nich przede wszystkim słodycze.</strong> Symbolicznie ofiarowywane lalkom, w praktyce znikają w brzuchach ich właścicielek. Wśród słodkości można znaleźć przede wszystkich ciasteczka ryżowe takie jak hina-arare (ryżowe „krakersy”), kusamochi (z dodatkiem ugotowanych i sproszkowanych liści krzewu bylicy), sakuramochi (z fasolowym nadzieniem i polewa wiśniową), czy hishimochi („diamentowe”, w kształcie rombu).</p> <p>Te ostatnie ciasteczka, pomalowane na czerwono lub różowo, biało i zielono są dodatkowo przepełnione symboliką -   <strong>kolor czerwony ma odganiać demony, biały oznacza czystość, a zielony jest kolorem zdrowia.</strong> Coraz bardziej popularne stają się truskawki owinięte w słodką pastę z fasoli azuki. Dziewczynki mogą też tego dnia napić się shirosake, czyli słodkiego, łagodnego, białego sake, oczywiście – bezalkoholowego. <strong>Poza słodyczami zjada się <em><u><a href="https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/chirashi-zushi-sushi-inne-niz-znamy">chirashi-zushi</a></u></em></strong> - specjalne sushi, podawane w miseczce, w formie kupki ryżu udekorowanej ikrą, marynowanymi warzywami, kawałkami ryby i kolorowymi posypkami. <strong>Do świątecznych dań z głębszą symboliką należą małże.</strong> Ich złączone muszelki to symbol idealnego dopasowania i <strong>mają przynieść dziewczynce długie, szczęśliwe małżeństwo.</strong> Do dań z małż najczęściej pojawiających się na świątecznym stole należą zupa ushiu-jiru i kairyōri – pieczone lub gotowane małże.</p> <h2>Brzoskwiniowy dzień</h2> <p>Hinamatrsuri jest czasem nazywane „momo no sekku”, czyli świętem brzoskwini.<strong> Ten owoc to w Japonii symbol piękna, łagodności, wdzieku i skromności, czyli tych cech, których Japończycy najbardziej pożądają u kobiet. </strong>Tak się składa, że drzewo brzoskwini kwitnie akurat w marcu, dlatego domy niekiedy ozdabia się gałązkami drzewa brzoskwiniowego.</p> <h2>Niepoprawne święto</h2> <p>Pytaniem otwartym jest to, w dzisiejszych poprawnie politycznych czasach święto nakłaniające dziewczynki do zamążpójścia i skupienia się na prowadzeniu domu, jako łagodna i uległa żona ma jeszcze rację bytu. Coż, może rzeczywiście jest ono anachroniczne, ale <strong>czy w myśl poprawności politycznej trzeba odbierać dziewczynkom przyjemność zjedzenia nadprogramowej ilości słodyczy? </strong>Na szczęście, hinamatsuri nie przeszkadza Japonkom w emancypacji.</p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=213&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="2vyv-rolqLNbTdVrTPttd25sp4t-cXP-20m1fcTWm3I"></drupal-render-placeholder> </section> Thu, 04 Mar 2021 11:56:59 +0000 jullie 213 at https://skazkasushi.pl Historia japońskiej ceramiki https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/historia-japonskiej-ceramiki <span>Historia japońskiej ceramiki</span> <span><span>Admin</span></span> <span>pon., 03/01/2021 - 13:38</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-03/japan-4043402_1920.jpg" title="japońska ceramika" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-212-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;japońska ceramika&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-03/japan-4043402_1920.jpg" width="1920" height="1281" alt="japońska ceramika" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Jeśli porcelana, to najlepiej chińska. Jakość akurat tych chińskich produktów jest legendarna. Co jak co, ale wytwarzanie porcelany w Chinach urosło do rangi sztuki, a chińskie wyroby porcelanowe do dziś są uznawane za majstersztyk. <strong>Chińczycy ceramikę na wysokim poziomie produkowali zawsze. Nic dziwnego, że sąsiedzi zazdrośnie patrzyli na chińskie misterne produkty i próbowali je naśladować.</strong> Tak właśnie działali japońscy rzemieślnicy, którzy od wieków miłujący perfekcję, chcieli zbliżyć się do chińskiego ideału. I prawie się im udało. Prawie. Do produkcji porcelany chińskiej wykorzystywano najnowsze technologie i produkowano ją imperialnych piecach.</p> <p><strong>Japończycy mieli do dyspozycji tylko swoje warsztaty, w których nie można było wyprodukować wyrafinowanych porcelanowych cudeniek. </strong>Doskonałą porcelanę trzeba było do Japonii importować. A jako, że cena sprowadzenia tych delikatnych przedmiotów była ogromna, chińska porcelana w Japonii stała się atrybutem bogactwa. Japońska ceramika mogła być tylko jej tanią imitacją, zazdrośnie próbującą ją naśladować.</p> <h2>Radykalna zmiana</h2> <p>Ale do czasu. <strong>Czy zmieniła się japońska technologia? Nie. Zmieniło się japońskie podejście do lokalnych wyrobów! A wszystko za sprawą mistrza ceremonii herbacianych</strong>, Sen no Rikyū i filozofii wabi-sabi. Rikyū przestał tęsknie patrzeć na uznane za doskonałe chińskie wyroby, lecz spojrzał przychylnie na wyroby lokalne – proste, gliniane i niewyszukane. To właśnie był przejaw wabi-sabi czyli filozofii postulującej poszukiwanie piękna i wartości w niedoskonałości i prostocie. W dużym skrócie, wabi to odnajdowanie piękna w prostych rzeczach, a sabi – umiejętność dostrzegania piękna w w cichym odosobnieniu. Dzięki zmianie podejścia, <strong>Japończycy od XVI wieku zamiast zazdrościć Chinom wyrobów zaczęli udoskonalać swoje, a japońska ceramika zyskała swoją oryginalność i odrębną estetykę.</strong></p> <h2>Kintsugi, czyli sztuka naprawiania</h2> <p>Powstające na japońskich wyspach przedmioty stały się przejawem sztuki użytkowej najwyższych lotów. A jako, że przedmioty te, choć są dziełami sztuki, to mają być użytkowane właśnie, czasem mogą ulec zniszczeniu.<strong> I tu pojawia się kintsugi - tradycyjna metoda naprawiania potłuczonych wyrobów ceramicznych, która nie tylko przywraca wartość potłuczonym przedmiotom, ale wręcz ją podnosi.</strong></p> <p>Sztukę tą rozwinięto w czasach, gdy zepsute przedmioty się naprawiało, nowe bowiem były niezwykle drogie. W przypadku ceramiki, proces wykonania był wyjątkowo kosztowny, a jako, że służyła ona na co dzień, i często się niszczyła, trzeba było jakoś sobie z tym poradzić. Na pomoc przyszła żywica sumaka lakowego, czyli urushi. Była ona wykorzystywana głównie do wyrobu produktów z laki, ale też do ozdabiania i wzmacniania drewna. Używano jej również jako spoiwa. W XVI wieku stała się podstawowym materiałem służącym do naprawy wyrobów ceramicznych. A wszystko za sprawą przypadku i miłości do miseczki do herbaty.</p> <h2>Chińska fuszerka i japońska misterność</h2> <p>Podobno kiedy siogun Yashimasa Ashikaga stłukł swoją ulubioną miseczkę, wysłał ją do naprawy do Chin. Miseczka wróciła skręcona metalowymi obejmami. <strong>Tego siogun nie chciał zaakceptować, dlatego zlecił japońskim rzemieślnikom znalezienie lepszego sposobu na naprawę.</strong> Rzemieślnicy zadanie wykonali, a ich pomysł został twórczo rozwinięty i urósł do rangi sztuki. Do urushi zaczęto dodawać sproszkowane metale szlachetne, takie jak srebro, złoto, platyna, rzadziej miedź i brąz. <strong>Kiedy tym materiałem sklejano naczynia, żyły wzdłuż pęknięć tworzyły geometryczne wzory.</strong></p> <p>To właśnie kintsugi, czyli dosłownie łączenie złotem. <strong>Metoda pracochłonna, dlatego wykorzystywana głównie do przedmiotów najbardziej wartościowych dla właściciela.</strong> I kolejny przejaw wabi-sabi. Mistrz Rikyū w naprawionych przedmiotach widział całą ich historię, czułość, jaką je darzy właściciel, i kunszt rekonstruktora. W ten sposób naprawione przedmioty zyskiwały dodatkową wartość, opowiadały swoją historię i stawały się symbolem życia w ogóle.</p> <h2>Sposób na upiększenie ceramiki</h2> <p><strong>Kintsugi dodawało przedmiotom piękna i charakteru. Budziło to u niektórych tak silną chęć posiadania takich przedmiotów, że decydowali się na celowe uszkodzenie ceramiki, by później móc ją naprawić.</strong> Tak postanowił zrobić Furuta Oribe – samuraj, który nie zasłynął z sukcesów w walce, a ze swojej fascynacji Rikyū i jego ceremoniałem parzenia herbaty. Kiedy Rikyū głosił pochwałę kintsugi, Furuta Oribe postanowił potłuc swoją zastawę, aby móc naprawić ją tą metodą. Jednak zamiast pochwały od mistrza dostał naganę – czyn ten był bowiem według Rikyū dokładną przeciwnością filozofii przez niego głoszonej.</p> <p>Chęć upiększania porcelany przez wykorzystanie kintsugi to bowiem przejaw próżności i zdecydowanie nie godzenie się z niedoskonałością świata. Mistrz zganił samuraja, jednak nie był on jedynym, który wykorzystywał kintsugi do upiększenia swojej zastawy - w pewnym momencie takie działanie było bardzo popularne i co bogatsi Japończycy decydowali się niekiedy na nie. <strong>Dzisiaj, ceramika naprawiona metodą kintsugi ma specjalne miejsce w ceremoniale picia herbaty, zwłaszcza podczas jesiennych ceremonii. Upiększona czy nie, japońska ceramika jest zachwycająca.</strong></p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=212&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="ETi_9aMJnbdS-sG_D-Ph7QNIGuSyEnbovraffemqg-U"></drupal-render-placeholder> </section> Mon, 01 Mar 2021 12:38:52 +0000 Admin 212 at https://skazkasushi.pl Nikujaga, czyli jak wołowina zagościła na japońskich stołach https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/nikujaga-czyli-jak-wolowina-zagoscila-na-japonskich-stolach <span>Nikujaga, czyli jak wołowina zagościła na japońskich stołach</span> <span><span>Admin</span></span> <span>pon., 03/01/2021 - 13:26</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-03/steak-1081819_1920.jpg" title="wołowina w Japonii historia" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-211-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;wołowina w Japonii historia&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-03/steak-1081819_1920.jpg" width="1920" height="1281" alt="wołowina w Japonii historia" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Mięso i ziemniaki – to produkty, które nie przychodzą na myśl w pierwszej kolejności, gdy mowa o kuchni japońskiej. I nic dziwnego. Dań przygotowanych z tych składników w kuchni japońskiej nie znajdziesz zbyt wiele. Jednogarnkowe potrawy mięsno-ziemniaczane to domena kuchni europejskiej.<strong> I właśnie z Europy, a konkretnie z Wielkiej Brytanii, do Kraju Kwitnącej Wiśni przywędrował gulasz wołowy.</strong> Konkretne, sycące danie nikujaga miało dać siłę japońskim żołnierzom, a ostatecznie zawędrowało pod strzechy.</p> <h2>Nieczyste mięso                           </h2> <p>Obecność dań mięsnych w Japonii to stosunkowo nowa tradycja. Będący pod wpływem filozofii buddyjskiej Japończycy mięsa nie jadali. <strong>Buddyjskie przykazanie zabraniające zabijania było przestrzegane, a mięso uznawano za nieczyste i niepożądane. </strong>Lekkim szokiem musiała być dla Japończyków informacja, że cesarz jada steki, jednak nie spowodowało to natychmiastowego wzrostu spożycia mięsa. Z jednej strony – trudno od razu wyrzec się religii, z drugiej – bardziej prozaicznej – mięso było po prostu drogie. Jednak są sytuacje, gdy cena nie gra roli…</p> <h2>Sposób na postawną armię</h2> <p>XIX wiek to czas, kiedy rząd w Japonii postanowił zbudować silną armię, na wzór wojsk zachodnich. <strong>Zaopatrzenie sprzętowe nie było niczym trudnym – wystarczyło kupić odpowiedni sprzęt w Europie. Jednak problemem stał się czynnik ludzki.</strong> I nie chodziło o to, że Japończycy nie byli waleczni, ale o to, że wzrost statystycznego Japończyka w XIX wieku nie był imponujący. Wieki wstrzemięźliwości wpłynęły na posturę mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni i w porównaniu z żołnierzami europejskimi japońscy wyglądali na drobnych. <strong>Aby temu zaradzić, postanowiono zmienić ich sposób odżywiania. Od tej pory japońscy wojacy musieli zacząć jeść mięso.</strong></p> <h2>Brytyjski gulasz po japońsku</h2> <p>Trudno jednak zmienić wielowiekowe przyzwyczajenia. Wielu Japończyków miało problem z jedzeniem mięsa, zwłaszcza wołowiny.<strong> A głównym tego powodem był zapach – gotowana wołowina nie pachnie jak zdrowe jedzenie.</strong> Dlatego na początku robiono wszystko, aby wołowina nie pachniała i nie smakowała jak wołowina. Na pomoc tym staraniom przyszedł admirał Tōgō Heihachirō - XIX-wieczny dowódca, który zasłynął jako zwycięzca w bitwie pod Cuszimą. Ten niszczyciel rosyjskiej floty bałtyckiej w latach siedemdziesiątych XIX wieku studiował w Wielkiej Brytanii.</p> <p>Stołując się tam zasmakował w potrawce serwowanej marynarzom brytyjskim przez Royal Navy i po powrocie do Japonii rozpływał się w opowieściach o tym mięsnym daniu. Bazując na jego opowieściach, kucharze postarali się odtworzyć smak potrawy. I tak powstała nikujaga czyli „wołowina i ziemniaki” - danie duszone w bulionie dashi, sosie sojowym, cukrze i słodkiej sake. Czy smakiem przypomina brytyjski gulasz? Raczej nie. <strong>Naturalny smak i aromat wołowiny zostały osłabione japońskimi aromatami. I o to chodziło – danie mogło zostać przyjęte przez sceptycznie nastawionych do dań mięsnych Japończyków.</strong></p> <h2>Cienkie plastry</h2> <p>Innym wczesnym daniem z wołowiny, również dzisiaj popularnym jest sukiyaki, czyli plastry wołowiny z warzywami, w zupie, z dodatkiem sosu sojowego, cukru i słodkiej sake.  Do przygotowania obu tych potraw wykorzystuje się bardzo cienkie plastry wołowiny. <strong>Dzięki temu łatwiej jest zabić naturalny smak mięsa – zanim wołowina się ugotuje, jej smak zniknie w bulionie, sosie sojowym i sake.</strong></p> <h2>Wołowina marmurkowa</h2> <p>Dzisiaj Japończycy nie zabijają już naturalnego aromatu mięsa. Przywykli do niego i na zachodnią modłę pieką ją i grillują. Ba! Rozsmakowali się w niej na tyle, że zaczęli hodować własne bydło, aby produkować tłustą wołowinę, której smak nie zostanie zabity japońskim sposobem gotowania.<strong> I tak w Japonii zaczęła się moda na wołowinę „marmurkową” - nie tylko ze zwiększoną ogólną ilością tłuszczu, ale dodatkowo z niteczkami tłuszczu w tkance mięśniowej</strong>, co nadaje jej biało-czerwony marmurkowy wygląd.</p> <p>Sposoby na uzyskanie takiego mięsa są kontrowersyjne, a niektórzy uważają, że okrutne, bo jakkolwiek puszczanie krowom muzyki klasycznej, np. Mozarta można uznać za przyjemny element, to już ograniczanie ich ruchów, trzymanie w szopach i pojenie piwem zakrawa na dręczenie. Produkcja wagyū czyli „japońskiej wołowiny” rozwinęła się do ogromnych rozmiarów. A jako, że nazwa nie została zastrzeżona przez japońskich producentów, skorzystali z niej rolnicy australijscy nazywając tak wołowinę marmurkową produkowaną przez siebie. <strong>Aby odróżnić prawdziwą japońską marmurkową wołowinę od wersji australijskiej, używa się obecnie nazwy „wołowina Kobe” lub „wołowina Yonezawa” od nazw lokalizacji produkcji.</strong></p> <h2>Smaczna? Zdrowa?</h2> <p>Czy tłusta wołowina jest smaczna? To już kwestia gustu. A czy zdrowa? Jeśli poziom ilości tłuszczów nienasyconych przekracza pewną normę, można uznać, że nie. <strong>Dostrzegają to niektórzy restauratorzy, którzy składają deklarację „Teki-sashi sen gen” czyli „deklarację właściwego poziomu tłuszczu”. </strong>Deklaracja głosi, że wołowinę powinno doceniać się za smak, a nie za poziom tłuszczu. Nadmiar tłuszczu nie zapewnia bowiem dobrego smaku. I trudno się z tym nie zgodzić...</p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=211&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="-CDa8WsMsw5r7GyyX3er7KHS4cybErpM6bFKceS-G20"></drupal-render-placeholder> </section> Mon, 01 Mar 2021 12:26:59 +0000 Admin 211 at https://skazkasushi.pl Gdzie dobrze zjeść w Japonii? Popularność jadania "na mieście" https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/gdzie-dobrze-zjesc-w-japonii-popularnosc-jadania-na-miescie <span>Gdzie dobrze zjeść w Japonii? Popularność jadania &quot;na mieście&quot;</span> <span><span>Admin</span></span> <span>śr., 02/24/2021 - 11:40</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-02/rod-long-kimu-9s9uh8-unsplash.jpg" title="jedzenie na mieście w Japonii" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-210-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;jedzenie na mieście w Japonii&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-02/rod-long-kimu-9s9uh8-unsplash.jpg" width="6000" height="4000" alt="jedzenie na mieście w Japonii" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Lubisz jeść na mieście? Masz w sobie coś z Japończyka! Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni uwielbiają stołowanie się w restauracjach, knajpkach, barach, pubach, które w Japonii można spotkać na każdym rogu. Zgodnie z japońskim umiłowaniem do mistrzostwa w każdej dziedzinie, zwykle nawet najmniejsze specjalizują się w jakimś typie dań, kuchni, sposobie podania. <strong>Japonia jest jednym z krajów, w których liczba restauracji przypadających na jednego mieszkańca należy do najwyższych. </strong>Co jak co, ale możliwości pielęgnowania gaishoku, czyli jedzenia poza domem są w Japonii nieograniczone.</p> <h2>Przydrożne zajazdy</h2> <p>Początek tradycji biesiadowania poza domem w Japonii sięga <strong>epoki Edo, czyli XVII wieku. Wówczas, wzdłuż traktów łączących Edo z innymi częściami kraju, zaczęły powstawać zajazdy. </strong>Można tam było zjeść prosty posiłek, napić się herbaty i sake (czyli alkoholu), a w razie potrzeby również przenocować. Na lepsze posiłki można było liczyć w miastach, w których zaczęły powstawać wyspecjalizowane restauracje, serwujące dania określonego typu.</p> <h2>Washoku, youshoku i inne</h2> <p><strong>Klasyfikować japońskie restauracje można na różne sposoby. Najogólniejszy jest podział na washoku i youshoku.</strong></p> <p>Pierwszy typ, to czysto japońskie tradycyjne potrawy, <strong>skomponowane zgodnie z zasadą „ichiju sansai” czyli jedna miska, trzy dodatki. Głównym elementem posiłku jest tutaj miska ryżu, miska zupy i trzy rodzaje dodatków, np. tofu, warzywa, ryba. </strong>Przykładem washoku jest kaiseki ryori, czyli w skrócie dania bankietowe, podobne do zachodnich menu degustacyjnych. Wystrój w takich restauracjach jest zwykle tradycyjnie japoński. Możemy w nich trafić na niskie stoliki, przy których siedzi się na podłodze, na poduszce zabuton. Niekiedy, przed wejściem będzie trzeba zdjąć buty. <strong>W najbardziej ekskluzywnych trzeba zarezerwować prywatny pokój. Większość restauracji typu washoku jest droga, ale dania w tym stylu są dostępne także w tańszych barach.</strong></p> <p><strong>Youshoku to również dania japońskie, ale inspirowane kuchnią z innych krajów. </strong>Nie jest to kuchnia zagraniczna, lecz japońska, choć nie czysto tradycyjna. Są to dania powstałe pod wpływem dań europejskich lub azjatyckich – kontynentalnych. Mają wyrazisty japoński charakter, ale wzorem były inne kuchnie, na przykład kuchnia chińska. Przykładem takiego dania jest choćby popularny ramen czy tempura.</p> <h3>Trzecia kategoria to restauracje „narodowe” - francuskie, włoskie, hiszpańskie, chińskie, indyjskie.</h3> <p>Czwarta kategoria to fastfoody, których popularność w Kraju Kwitnącej Wiśni przerosła najśmielsze oczekiwania właścicieli pierwszego McDonalda w Japonii. Pierwsza restauracja tej amerykańskiej sieci powstała w 1971 roku w domu towarowym Mitsukoshi. Obecnie McDonald's składa się z sieci 3600 lokali w całej Japonii.<strong> Zarówno McDonald's jak i inna zachodnia sieciówka czyli KFC (również obecna w Japonii od lat siedemdziesiątych) doczekały się lokalnych odpowiedników, czyli MOS Burger i Lotteria.</strong></p> <h2>Różne typy restauracji</h2> <p><strong>Wchodząc głębiej w świat japońskich restauracji możemy wyróżnić takie miejsca jak:</strong></p> <ul> <li><strong>kaiseki ryōri i ryōtei </strong>– eleganckie i luksusowe restauracje podające dania typu kaiseki;</li> <li><strong>family resutoranto</strong> – restauracje rodzinne, w których można zjeść dania kuchni miedzynarodowej; najpopularniejsze sieci to Royal Host, amerykańska Denny's i japońska Gusto;</li> <li><strong>taishū shokudō</strong> – publiczne jadłodajnie; potrawy wybiera się w nich z półki lub lady. W Japonii zaczęły powstawać na początku XX wieku. Przypominają polskie bary mleczne i podobnie jak one są tanie i często odwiedzane;</li> <li><strong>teishoku-ya</strong> – rodzaj publicznych jadłodajni serwujących gotowe zestawy obiadowe, zwane teishoku;</li> <li><strong>izakaya</strong> – rodzaj pubo-restauracji, w której można wypić alkohol i dobrze zjeść. Izakaya są różne – drogie, składające się z eleganckich boksów, z jedzeniem dla wyrafinowanego podniebienia i tanie, bardziej podobne do pubów, składające się z jednej sali ze stolikami;</li> <li><strong>kissaten</strong> – rodzaj kawiarni; do kawy możesz zamówić słodycze, sałatki, kanapki, czasem dania ciepłe taki jak makarony;</li> <li><strong>yatai</strong> – stragany z jedzeniem, czasem pod namiotem, z miejscem do siedzenia; powszechne podczas festiwali, ale można je spotkać cały rok; możesz tam zjeść np. karaage (smażony kurczak), okonomiyaki, takoyaki, yakisoba, oden i ramen.</li> </ul> <p>Powyższe miejsca nie mają specjalizacji – możesz spróbować różnych dań. <strong>Jeśli masz ochotę na konkretne danie możesz pójść do miejsca specjalizującego się jednym  rodzaju potraw,</strong> takich jak na przykład ramen-ya (serwujących dania z makaronu ramen) lub soba-ya (gdzie zjesz dania z makaronu soba).</p> <h2>Napiwek? Absolutnie nie!</h2> <p>Ciekawostką jest to, że <strong>w żadnej z restauracji w Japonii nie daje się napiwków. </strong>Uznaje się, że dobry serwis jest standardem i nie powinien być dodatkowo wynagradzany. Dlatego jeśli nawet próbujesz zostawić napiwek na stole możesz być pewny, że przy wyjściu dopadnie Cię kelner, który z uśmiechem na twarzy wciśnie Ci zostawione na stoliku pieniądze.<strong> Istnieje teoria, że jest to spowodowane tym, że kelnerzy są po prostu dobrze wynagradzani, dlatego nie potrzebują napiwków.</strong></p> <h2>Próbki przed wejściem</h2> <p>Zatem – jeśli jesteś głodny, musisz tylko zdecydować na co akurat masz ochotę. A jeśli nie jesteś pewny co zjesz w danym miejscu, na pomoc przychodzą „shokuhin sampuru”, czyli plastikowe próbki dań. W okresie Meiji narodził się pomysł na promocję dań przez ich prezentację przed wejściem. Aby przyciągnąć klientów restauracje, umieszczały na stolikach przed wejściem stoły z próbkami dań. <strong>Dzisiaj próbki są wykonywane z plastyku winylowego i ustawia się je w witrynach restauracji. Być może nie poznasz smaku potrawy przed wejściem, ale przecież je się również oczami, więc wybieraj śmiało<span style="font-size:12pt"><span style="text-justify:inter-ideograph"><span style="font-family:&quot;Liberation Serif&quot;,serif"><span style="color:#00000a"><span style="font-size:11.0pt"><span style="font-family:&quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;"><span style="color:#202122">.</span></span></span></span></span></span></span></strong></p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=210&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="0PdQYdmavv6Ekq8vzUnpjZkd-Q2RC_Jerk5fA_ytrmw"></drupal-render-placeholder> </section> Wed, 24 Feb 2021 10:40:49 +0000 Admin 210 at https://skazkasushi.pl Wyspecjalizowane japońskie restauracje https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/wyspecjalizowane-japonskie-restauracje <span>Wyspecjalizowane japońskie restauracje</span> <span><span>Admin</span></span> <span>śr., 02/24/2021 - 11:15</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-02/daniel-hooper-0jgbplyqx5w-unsplash.jpg" title="japońskie restauracje" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-209-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;japońskie restauracje&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-02/daniel-hooper-0jgbplyqx5w-unsplash.jpg" width="4032" height="3024" alt="japońskie restauracje" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Jesteś w Japonii i masz ochotę na ramen? Albo udon? A może okonomiyaki? <strong>Japońskie restauracje często serwują jeden rodzaj dań, więc wybierz taką, która specjalizuje się w tym, na co akurat masz ochotę:</strong></p> <p><strong>Sushi-ya </strong>– tutaj zjesz różne rodzaje sushi. W niektórych tego typu miejscach możesz usiąść tak, żeby widzieć sushi mastera przygotowującego rolki.</p> <p><strong>Kaitenzushi </strong>– tańsze restauracje serwujące sushi; <strong>w tych restauracjach sushi układa się na taśmie, która porusza się przed klientami. </strong>Każdy może wybrać taki rodzaj, na jaki ma ochotę – z tego co akurat jest na taśmie, albo zamówić coś czego akurat tam nie ma, ale jest serwowane przez restaurację. Sushi jest wyceniane według stawki ryczałtowej lub za talerz, a talerze w różnych kolorach odpowiadają różnym poziomom cenowym; na koniec liczy się talerze i określa się całkowitą kwotę.</p> <p><strong>Soba-ya i Udon-ya </strong>– czyli coś dla miłośników makaronu soba i makaronu udon. Teoretycznie, knajpki powinny być wyspecjalizowane, ale <strong>w praktyce można w nich zjeść oba typy makaronu. </strong>W większości dań makaron pływa w gorącym bulionie albo jest podany z sosem do maczania z boku. Do makaronu można zamówić różne dodatki, takie jak tempura czy warzywa. Menu często zmienia się wraz z porami roku.</p> <p><strong>Ramen-ya</strong> – tutaj<strong> specjalnością są dania z chińskiego makaronu ramen, podawanego zwykle w zupie, z różnymi dodatkami. </strong>Każda ramen-ya ma swój specjalny przepis na zupę. W reman-yach zjesz również inne dania chińskiego pochodzenia, takie jak pierożki gyoza, chiński pilaw (chahan) czy smażony makaron z dodatkami (yakisoba).</p> <p><strong>Okonomiyaki-ya </strong>– w Polsce powiedzielibyśmy „plackarnia”. Okonomiyaki znaczy dosłownie „smaż jak lubisz”. Jest to <strong>danie przypominające placki – przygotowane z ciasta z mąki pszennej i jajek z dodatkami – z kalmarami, mięsem lub warzywami. </strong>W niektórych można je sobie nawet samemu usmażyć na rozgrzanej płycie wbudowanej w stół. Japończycy uwielbiają okonomiyaki, a ich pierwowzorem były monjiyaki czyli popularne w okresie Meiji placki w kształcie liter.</p> <p><strong>Sukiyaki-ya i Shabu Shabu-ya</strong> – dosyć <strong>drogie restauracje serwujące sukiyaki i shabu shabu</strong>, czyli jednogarnkowe dania typu nabe-mono.</p> <p><strong>Kare-ya</strong> – tutaj zjesz różne rodzaje dań curry, np. karē raisu.</p> <p><strong>Gyudon-ya</strong> – rodzaj japońskiego fast-foodu; w tych restauracjach dostaniesz najlepszy gyudon (dosłownie „miska wołowiny”) czyli  wołową potrawkę z cebulą, w delikatnie słodkim sosie, podawaną na porcji ryżu. W misce. Tanio.</p> <p><strong>Yakitori-ya </strong>– budżetowy pomysł na szaszłyka z kurczaka, świeżo grillowanego nad ogniem. Popularna przekąska po ciężkim dniu pracy i zakąska przy wieczornym drinku.</p> <p><strong>Tonkatsu-ya</strong> – tu zjesz schabowego po japońsku, smażonego w głebokim tłuszczu. <strong>Japończycy szczególnie uwielbiają kotlety z polędwicy wieprzowej (hirekatsu).</strong></p> <p><strong>Tempura-ya</strong> – czyli tempura na milion sposobów.</p> <p><strong>Unagi-ya</strong> – tutaj wpadaj na węgorza słodkowodnego, na przykład w postaci grillowanej z ryżem.</p> <p><strong>Teppanyaki-ya </strong>– mięso, owoce morza i warzywa przygotowane na dużej metalowej patelni teppan, bądź przez szefa kuchni w obecności klientów bądź przez samych klientów.</p> <p><strong>Robatayaki </strong>– tutaj główną atrakcją jest<strong> grill robata umieszczony na środku stołu, na którym szef kuchni w obecności gości lub goście samodzielnie przyrządzają ryby owoce morza i warzywa.</strong> Pomysł podobny do teppanyaki-ya, tylko grill bardziej przypomina naszą europejską wersję.</p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=209&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="vaPyNw4qDT7rl9NSDU0CURXRHk5fac1WmUA2Cxzr6s4"></drupal-render-placeholder> </section> Wed, 24 Feb 2021 10:15:28 +0000 Admin 209 at https://skazkasushi.pl Setsubun – powitanie wiosny w lutym https://skazkasushi.pl/encyklopedia-sushi/setsubun-powitanie-wiosny-w-lutym <span>Setsubun – powitanie wiosny w lutym</span> <span><span>Admin</span></span> <span>śr., 02/17/2021 - 11:15</span> <div class="field field--name-field-images field--type-image field--label-hidden field__items"> <div class="field__item"><a href="https://skazkasushi.pl/sites/default/files/2021-02/japan-4863831_1920.jpg" title="Japonia i powitanie wiosny w lutym" data-colorbox-gallery="gallery-nd_blog-208-s1pFSg074S0" class="colorbox" data-cbox-img-attrs="{&quot;alt&quot;:&quot;Japonia i powitanie wiosny w lutym&quot;}"><img src="/sites/default/files/2021-02/japan-4863831_1920.jpg" width="1920" height="1280" alt="Japonia i powitanie wiosny w lutym" /> </a> </div> </div> <div class="field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item"><p>Po mroźnej zimie często z utęsknieniem oczekujemy pierwszych promieni słońca i letniego, przyjemnego powietrza. Niektórzy jednak okazuje się, że nie mogą się doczekać znacznie bardziej, niż pozostała reszta globu. <strong>Świętowanie nadejścia wiosny w lutym? Takie rzeczy tylko w Japonii!</strong></p> <h2>Pierwsze tchnienie wiosny</h2> <p>Wiosna wprawdzie na początku lutego nie daje o sobie jeszcze znać w widoczny sposób, ale gdzieś tam bardzo głęboko przyroda zaczyna się budzić do życia. <strong>Dlatego zgodnie z tradycją, 3 i 4 lutego w Japonii obchodzi się setsubun – Święto Odpędzania Demonów i Złych Mocy. </strong>Zgodnie ze starym kalendarzem, pierwszy dzień wiosny był jednocześnie początkiem nowego roku, zatem możemy zaryzykować stwierdzenie iż setsubun to odpowiednik sylwestra.</p> <h2>Magiczna fasola</h2> <p>A obchodzi się go nawet bardziej spektakularnie, choć może bez wybuchających fajerwerków. Ponieważ setsubun wiąże się z przejściem w nowy okres, jego obrzędy koncentrują się na oczyszczaniu otoczenia i odpędzaniu demonów – żeby w nowy okres wejść z czystą kartą i być gotowym na przyjęcie do swojego życia szczęścia, zdrowia i pomyślności. <strong>Tego dnia, wszędzie na ulicach możecie zobaczyć porozrzucaną fasolę. Zgodnie z japońskimi wierzeniami, fasola ma magiczną moc – jej japońska nazwa czyli „mame” Japończycy wiążą z wyrażeniem „oni no me” czyli oczy demona.</strong> Fasola ma działać na demony oślepiająco. Dlatego podczas setsubun w Japonii bardzo łatwo się o fasolę potknąć.</p> <h2>Tradycyjny przebieg setsubun</h2> <p>Zgodnie z tradycją, tego dnia <strong>na drzwiach wejściowych wiesza się „hiiragi” - gałązki ostrokrzewu przyozdobione głowami suszonych sardynek. To chroni dom przed złymi mocami. </strong>Powszechnie wiadomo, że demony nie lubią śmierdzących ryb ani niczego co jest szpiczaste (jak liście ostrokrzewu na przykład) bo boją się, że to może wykłuć im oczy.  <strong>W nocy z 3 na 4 lutego wypija się też herbatę szczęścia („fukucha”), która  zaparzana jest z ziarnami fasoli, pieprzem japońskim („sansho”) i marynowanymi śliwkami („umeboshi”). </strong>Ale prawdziwa kulminacja obchodów to „mamemaki” czyli rozrzucanie fasoli. Może odbywać się w domu, ale zwykle obchody przenoszą się na ulicę.</p> <h2>Oni i mamemaki</h2> <p>Tego dnia po japońskich ulicach krążą złe duchy czyli „oni” - to demony przypominające ogra albo trolla. Mogą wyglądać różnie, ale zawsze mają dwa rogi, czerwoną, niebieską albo zieloną skórę, są silne, a w rękach mają „kanabo” - rodzaj maczugi z kolcami. <strong>Przepędza się je fasolą właśnie. Ziarna wystarczy rozrzucić, głośno wykrzykując słowa: „oni wa soto sachi wa uchi” („demony na zewnątrz, a szczęście do środka”). Robią to i dzieci i dorośli.</strong> „Demony” oczywiście pochodzą z supermarketów, które w tym czasie na maskach zarabiają tyle ile zarabia się przed świętami Bożego Narodzenia na strojach św. Mikołaja.</p> <p><strong>Natomiast świątynie organizują publiczne mamemaki, prowadzone przez „toshi otoko” czyli „mężczyzn roku”, którzy są wybierani spośród popularnych aktorów, dziennikarzy czy zawodników sumo.</strong> Współcześnie zdarza się, że funkcję tę powierza się również „kobietom roku” („toshi onna”). Toshi otoko, toshi onna, a w przypadku ich braku w danej miejscowości – oddelegowany mieszkaniec (najczęściej dziecko), stojąc na platformie przed świątynią rzucają w zebranych fasolą. Ugotowane ziarna zjada się później w domu – tyle ziaren ile ma się lat.</p> <h2>Pijany demon i odważna kobieta</h2> <p>Skąd pomysł, żeby demony przepędzać fasolą? Odpowiedź dają ludowe opowieści, baśnie i podania. Jedna z takich historii jest do dziś wystawiana w świątyni Mibu w Kioto. <strong>Sztuka nosi tytuł „Setsubun” i opowiada historię demona, który był posiadaczem magicznego młoteczka, pozwalającego mu przybrać dowolną postać. </strong>Pewnego razu, podczas setsubun właśnie, demon zmienił się w wędrowca i odwiedził samotną wdowę. Gościnna kobieta, straciwszy czujność i nie rozpoznawszy demona, przyjęła go karmiąc i pojąc sake. Najedzony i lekko wstawiony demon usnął, a tymczasem wdowa postanowiła zabrać mu młoteczek i piękne kimono, w które był ubrany. <strong>W tym momencie demon obudził się, a jego prawdziwa natura dała o sobie znać. Kobietę uratowała fasola właśnie, którą obrzuciła niecnego gościa.</strong></p> <h2>Sushi na szczęście</h2> <p>Nie ma święta bez charakterystycznego jedzenia. Takim przysmakiem ściśle związanym z setsubun jest „ehō-maki” czyli „rolka szczęśliwego kierunku”. <strong>Jest to rolka sushi niepokrojona na mniejsze kawałki. Aby zapewnić sobie szczęście trzeba zjeść ja bez krojenia, w całości, aby nie odciąć się od dobrych relacji.</strong> Aby rytuał był skuteczny  ehō-maki trzeba zjeść w ciszy, będąc odwróconym w „szczęśliwym kierunku” - stronie świata wyznaczonej dla danego roku.</p> <p><strong>Ehō-maki jest nadziane siedmioma składnikami. </strong>Nie są one ściśle określone, ale najczęściej są to denbu czyli suszone płatki rybne, omlet tamagoyaki, grilowany węgorz kabayaki, łosoś, grzyby shitake, ogórek czy marchewka. <strong>Siódemka nie jest tu oczywiście przypadkowa – reprezentuje shichifukujin czyli siedmiu bogów szczęścia.</strong></p> <h2>Święto „na opak”</h2> <p>Setsubun to święto pomiędzy starym a nowym rokiem, i dlatego nie należy ani do jednego ani drugiego. <strong>Tę nieoznaczoność wykorzystywano więc, aby nieco odwrócić zastany porządek świata, dlatego podczas setsubun panny czesały się jak mężatki a mężatki jak panny, dorośli przebierali się za dzieci a dzieci za dorosłych, gejsze ubierały stroje klientów, a klienci – stroje gejsz.</strong></p> <p>Agnieszka</p> </div> <section> <div class="mb-60 mb-xs-30"> <div class="media-list text comment-list"> </div> </div> <h4 class="blog-page-title font-alt">Leave a Comment</h4> <drupal-render-placeholder callback="comment.lazy_builders:renderForm" arguments="0=node&amp;1=208&amp;2=field_comments&amp;3=comment" token="sfon-NU8xs40eeRkjCuuHE61g49VvQgt0xe-oM5NLMM"></drupal-render-placeholder> </section> Wed, 17 Feb 2021 10:15:53 +0000 Admin 208 at https://skazkasushi.pl